Procesja z okazji Bożego Ciała w kabriolecie ?

Procesja z okazji Bożego Ciała w kabriolecie?  Nikogo nie zdziwi, że wierni z parafii Świętej Jadwigi Śląskiej są zbulwersowani tym, w jaki sposób, a raczej skąd ksiądz Alojzy Bok poprowadził procesję Bożego Ciała. Zrobił on to z miejsca pasażera pięknego czerwonego kabrioletu Mazdy MX5.

Procesja z okazji Bożego Ciała w kabriolecie? Takie rzeczy tylko w Pszczynie – Starej Wsi.

Takie rzeczy tylko w Pszczynie – Starej Wsi. Za nami Boże Ciało. Z czym nam kojarzy się ten dzień oprócz wolnego od pracy? Oczywiście z procesją, na której duchowny niesie Najświętszy Sakrament, a wierni, podążając za nim, publicznie głoszą wiarę i oddanie Chrystusowi.

Procesja z okazji Bożego Ciała w kabriolecie 3

Procesja z okazji Bożego Ciała w kabriolecie 3

 

Na końcu każdej procesji powinno mieć miejsce błogosławieństwo przez księdza Najświętszym Sakramentem. Tak wygląda tradycyjny dzień Bożego Ciała od pokoleń. Dlaczego więc procesja parafii Świętej Jadwigi Śląskiej w Pszczynie — Starej Wsi wywołała taką kontrowersję?

Otóż ksiądz, który miał poprowadzić procesję, czuł się na tyle słabo, że wiernych poprowadził siedząc w czerwonej Maździe MX5! Ludzie nie kryli zdziwienia, a Internet zalał się hejtem. Sam ksiądz tłumaczy, że miał problemy zdrowotne i nie byłby w stanie przejść samodzielnie tak długiej trasy.

Cóż może trzeba było poprosić o zastępstwo przez innego duchownego? W ten sposób tradycyjne niesienie Najświętszego Sakramentu zostało zastąpione trzymaniem go w ręku w pięknej, lśniącej czerwonej Maździe MX5. Nie ma się, co dziwić, że ludzie byli oburzeni, widząc taką scenerię.

Procesja z okazji Bożego Ciała w kabriolecie 2

Procesja z okazji Bożego Ciała w kabriolecie 2

Czy naprawdę ksiądz, który powinien być osobą skromną, musi robić wokół siebie takie show? Czy nie było innego, normalnego sposobu, aby ksiądz mógł uczestniczyć w procesji? Zwykli ludzie normalnie, kiedy się gorzej czują, to korzystają np. z wózków inwalidzkich. W takim przypadku chyba nikt nie miałby za złe, że Najświętszy Sakrament jest w ten sposób „noszony” przez duchownego. Oczywiście pojawiły się opinie, które twierdzą, że każdy powinien robić to, na co ma ochotę.

Czy ksiądz w takim aucie to nie jest lekka przesada? I to jeszcze na procesji? Niedługo dojdzie do sytuacji, że msze będą przeprowadzane na siedząco przez duchownych no, bo przecież stać te 40 minut też ich męczy. Kiedy do księży dotrze, że właśnie takim zachowaniem odpychają od siebie wiernych, którzy mają już dosyć luksusów, w jakim pławią się duchowni, gdzie my zwykli ludzie musimy niekiedy dniami i nocami i to na własnych nogach harować, aby godnie żyć. Jeżeli właśnie tak wygląda skromność księży to aż strach pomyśleć, co będzie się działo w kolejnych latach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *